Oto i jest. :-) Lekko inspirowany egipską sztuką, pełen czaru wisior - mieniący się szafirem labradoryt w przepięknej oprawie w kolorze starego srebra. Przywołujący na myśl przepych i bogate zdobienia które jakoś zawsze były bliższe moim rękom podczas pracy z koralikami. :-)
Z tym słońcem to trochę przesadziłam, ale coś powoli przebłyskuje... Czemu by trochę nie poczarować? Przywołać tę naszą wytęsknioną wiosnę? I tak w nastroju zaklinania pogody - wyczarowałam moje własne prywatne "słoneczka"... jeśli tego nie widzicie - lekko zmróżcie oczy. Błyszczy całkiem przyjemnie, prawda?
Jest jeszcze tyle rzeczy, których bym chciała spróbować, tyle aktywności, którymi się zająć, tyle interesujących, ciekawych, kreatywnych, zaprzątających moją uwagę spraw, dla których znaleźć chciałabym siłę i czas. Oj tyle tego, że doba za krótka, rok za krótki i… Cóż stało się, co się stać niestety musiało… Moje koralikowe przyjemności trafiły na wyimaginowaną półeczkę z adnotacją „na później”… A ile trwa „później”? Czasem baaaaardzo długo! Ale koniec z tym!
Z nowym rokiem… Z nowym zapałem, nadzieją, energią i radością – wracam do mojej pierwszej (chociaż niejedynej) miłości! Do mojego „raju” koralikowego. Oto jestem! A razem ze mną takie oto chabry – eleganckie, klasyczne, a jednocześnie uniwersalne kolczyki na każdą okazję.
Znam taką jedną „panią” zakochaną w nich do szaleństwa… Miłością czystą i niezachwianą.
Po dłuższej nieobecności wracam z kolczykami na konkurs w Szufladzie. Tematem wyzwania był "Żar tropików" a więc kolczyki nazywają się "Różowe flamingi" :-) . I jak wam się podobają? :-)
Jakiś czas temu miałam przyjemność być zaproszoną do szkoły w moim mieście aby pokazać dzieciakom troszkę koralikowania. Niestety były to tylko dwie godziny lekcyjne i ledwo się wyrobiliśmy ze wszystkim ale się udało. Dzieciaki były świetne. Z zapałem i ochotą robiły bransoletki no i wogóle było super. Oby więcej takich spotkań. Dziękuję bardzo za zaproszenie i do miłego zobaczenia ponownie. Dodam pare fotek które były cyknięte podczas zajęć i link do profilu szkoły gdzie znajduje się artykuł.
szmaragdowe krople - wyczekany komplet p.Oliwii
-
*Lubię spełniać *marzenia, chociaż w tym przypadku za pierwszym razem
odmówiłam realizacji projektu. Rok temu będąc w ciąży nie chciałam się
podjąć takie...
Pożegnanie
-
*Witajcie!*
*Dziś ze smutkiem zawiadamiamy, że zamykamy naszą Szufladę.*
*Serdecznie i z całego serca dziękujemy Wam za te 12 lat wspaniałej,
twórczej...
Konkursowe naszyjniki
-
Ucichło tu ostatnio :) Ale na "zapleczu" dzieje się wiele :) Między innymi
postały dwa naszyjniki na kalendarzowy konkurs organizowany przez Royal
Stone, k...
Funny Bunny III, broszka
-
W tworzeniu biżuterii *handmade*, przynajmniej u mnie, jest tak, że
choćbym nie wiem jak się starała, nigdy nie wychodzi tak samo. Czasami, gdy
robię daną...
Krzyż z koralików
-
*Ostatnio znalazłam sobie dużo innych zajęć i koralikowanie znowu poszło w
odstawkę... przykro mi, że zawodzę odwiedzających mnie czytelników. Ale w
tej c...